Z Izoli do Bari

jacht:    s/y Denar (Cyclades 393)
data i port zaokrętowania:     03.10.2015 Izola (Słowenia)
data i port   wyokrętowania: 12.10.2015 Bari (Włochy)
skład załogi:  Kapitan: Marek Kassur, Wachta I: Krzysiek Gackiewicz, Ania Kulicka, Wachta II: Majka Augustynik, Marta Bacia, Wachta III: Robert Szkliniarz,
trasa rejsu: Izola – Triest – Sant Elena (Wenecja) – Albarella – Ancona – Termoli – Bari
ilość godzin ilość Mm
w rejsie pod żaglami na silniku przebyto Mm
– 87h – – 18h  –  – 69h – – 457Mm –

 

...zacumowani w Saint Elena  w Wenecji

Podróż do Izoli rozpoczęliśmy w Warszawie we trójkę: Marta, Marek i Krzysiek. Po drodze, w Gliwicach dołączyła do nas Majka. Po dotarciu do mariny w Izoli, zobaczyliśmy Denara, niektórzy z nas lekko zdziwili się, wiedzą, że mieliśmy również inne waluty w przeszłości :-)
W Trieście dołączyła do nas Ania. W piątkę żeglowaliśmy do Wenecji, gdzie dołączył do nas Robert.
Na trasie do Wenecji aura nas nie rozpieszczała zbytnio, przeszły dwie burze i wiatr do 42 kn.

Podczas rejsu mieliśmy wiele atrakcji, jedna z nich to podwójne święto (imieniny i urodziny) kapitana Marka, inne -to wystarczy spojrzeć na trasę jaką pokonaliśmy. Temperatura wody Adriatyku zachęciła nas do popływania. Niestety przejrzystość wody pozostawiała sporo do życzenia, i było to możliwe dopiero w znacznym oddaleniu od Zatoki Weneckiej.

Krzyś

Złośliwi mówią, że prąd opływający Chorwację w stronę Wenecji jest okazją do zemsty za włoską okupację. Jeśli jest w tym odrobina prawdy to zemsta jest cierpliwa !
Kulinarnie rejs przebiegał pod znakiem rybki i owoców morza. Ryby na morzu śródziemnym nie są tanie, te kilka smacznych ryb złowiliśmy sami. Udało nam się odwidzieć po drodze kilka targów rybnych, gdzie można zrobić zakupy bezpośrednio od rybaków. Zrobiliśmy sobie Mule na winie czerwonym w sosie pomidorowym z czosnkiem i cebulką. Owoce morza kosztują ok. 6 Euro/kg, ale daje się wynegocjować cenę 4 Euro/kg.Rejs mieliśmy zakończyć w Bari. Niestety przechodzący niż z wiatrami powyżej 30 węzłów (w porcie) zatrzymał nas kilka godzin dłużnej w Termoli, gdzie Marta, Ania i Krzysiek musieli się zmustrować i pojechali na lotnisko w Bari pociągiem. Zostało nas troje, ruszyliśmy o północy gdy tylko wiatr zelżał do dwudziestu kilku węzłów, czekała nas fajna jazda z wiatrem na posztormowej fali. Do Bari dopływaliśmy gdy pozostała część załogi wylatywała właśnie do Polski.

Marek, fot. Krzysztof Gackiewicz

 

Talar Jachting

Od lat zajmujemy się organizowaniem i prowadzeniem rejsów i kursów żeglarskich po morzach - na przeróżnych akwenach świata. Pomagamy w organizacji czasu wolnego pod żaglami, przeprowadzamy jachty, szkolimy na stopnie żeglarskie i motorowodne. Uczymy manewrować, nawigować, pośredniczymy w czarterowaniu jachtów, doradzamy...

Kontakt

Masz pytania? Zapraszamy do kontaktu.

info@talar-jachting.pl

gosia@talar-jachting.pl

+48 606 715 125